Kolor bywa najtrudniejszą decyzją w całym zabiegu. Nie chodzi o to, który odcień ładnie wygląda w miseczce, tylko o to, jak zachowa się na Twojej skórze, kiedy wszystko się już wygoi. To barwa, którą nosi się potem na twarzy, w pracy, na zdjęciach i wtedy, gdy nie masz na sobie żadnych kosmetyków. Pisząc ten tekst, chcę zdjąć z koloru trochę tajemnicy, bo im więcej o nim wiesz, tym łatwiej podjąć decyzję razem. Opowiem, na czym opieram dobór odcienia i co dzieje się z kolorem w trakcie gojenia.
Odcień dobieram indywidualnie do Twojej skóry
Przy makijażu permanentnym nie wybieram pigmentu tylko na podstawie tego, jak wygląda w buteleczce. Biorę pod uwagę odcień i tonację skóry, jej predyspozycje oraz to, jak może zachować się pigment podczas gojenia.
Wybrany odcień sprawdzam bezpośrednio na Twojej skórze, dzięki temu widzę, jak wygląda właśnie na niej, a nie na palecie.
Analizuję również z jakich kolorów składa się dany pigment. To bardzo ważne, ponieważ poszczególne składowe wpływają na to, jak pigment będzie wyglądał po wygojeniu i jak z czasem będzie się zachowywał w skórze.
Przy skórze wrażliwej lub wymagającej zwracam dodatkowo uwagę na jej indywidualne potrzeby i odpowiednio modyfikuję wybór pigmentu.
Idealny kolor to nie zawsze ten, który wygląda najpiękniej od razu po pigmentacji tylko ten, który po wygojeniu harmonijnie współgra z Twoją skórą.
Usta mają własny punkt wyjścia
Makijaż permanentny ust powinien podkreślać ich naturalny odcień, a nie całkowicie go przykrywać. Dlatego podczas doboru pigmentu biorę pod uwagę naturalny kolor czerwieni wargowej, tonację skóry oraz indywidualne predyspozycje ust.
Nie wykonuję makijażu pigmentem jaśniejszym od naturalnej czerwieni wargowej. Mogę natomiast delikatnie wzmocnić jej odcień, nadać ustom większą wyrazistość i podkreślić ich naturalne piękno. Więcej o przygotowaniu do wizyty napisałam we wpisie o skórze przed zabiegiem.

Zanim ustali się odcień
Najtrudniejsze w kolorze jest czekanie, bo odcień zmienia się jeszcze długo po wyjściu ze studia. Świeżo po zabiegu obraz w lustrze bywa mylący i łatwo wtedy o wnioski, które za chwilę się zdezaktualizują. Tak wygląda ta droga:
- Pierwszego dnia brwi bywają ciemne, przerysowane i zaczerwienione, a pigment wydaje się mocniejszy lub cieplejszy
- Po wygojeniu pigment brwi jaśnieje o 40-50% względem tego, co widać tuż po zabiegu
- Na ustach ostateczny efekt widać po 4-6 tygodniach, kiedy pigment się ułoży
Dlatego proszę o cierpliwość przy ocenie efektu i o to, żeby nie wyciągać wniosków w trakcie gojenia. Wiem, że to trudne, kiedy chce się już zobaczyć efekt. Kolor najbardziej kusi, żeby go oceniać wtedy, kiedy mówi o sobie najmniej.
Wolę zacząć jaśniej
Odcienie dobieram jaśniejsze od oczekiwanego, bo przyciemnić kolor jest łatwiej niż go rozjaśnić. Korekta brwi odbywa się miesiąc po pierwszej pigmentacji i wtedy możesz poprosić o pigment, który po wygojeniu będzie ciemniejszy. Wolę usłyszeć, że mogło być mocniej, niż szukać wyjścia z barwy, która poszła za daleko. Korekta nie jest przyznaniem się do błędu, tylko spokojnym etapem pracy z kolorem.
To nie koniec historii koloru. Brwi mogą po czasie wybarwić się na czerwono lub uledz rozjaśnieniu np. przez metabolizm pigmentu, a to nie świadczy o źle wykonanym zabiegu. Napisałam o tym szerzej we wpisie o poprawianiu starego makijażu.
Na to, jak ułoży się kolor brwi, wpływa też to, co dzieje się po zabiegu. Ważne jest aby stosować się do zaleceń pozabiegowych, które przekazane są po zabiegu pigmentacji. Na przykład- chlor na basenie może podrażnić pigmentowane miejsce. Promieniowanie w solarium może sprzyjać przebarwieniom, dlatego z takimi wizytami trzeba odczekać.

FAQ
Co dzieje się ze strupkami na brwiach?
Strupki schodzą zwykle około 7.-8. dnia, czasem trzymają się do 10. dnia, a brwi bywają wtedy nadal zaczerwienione.
Dlaczego kolor ust w gojeniu wygląda na zbyt jasny?
Około 5.-7. dnia usta się złuszczają, a barwa pod strupkami bywa znacznie jaśniejsza, choć w kolejnych tygodniach pigment nabiera intensywności.
Kolor to proces rozłożony w czasie i najwięcej spokoju daje świadomość, czego można się po nim spodziewać. Łatwo o pośpiech w tej decyzji, a ta podjęta spokojnie zostawia po sobie najmniej żalu. Mam nadzieję, że ten tekst ułatwi Ci rozmowę o odcieniu, zanim usiądziesz w fotelu.